Tłumaczenia w kontekście hasła "Obraz mówi więcej niż 1000 słów" z polskiego na angielski od Reverso Context: Obraz mówi więcej niż 1000 słów. JEDEN OBRAZ BYWA WART WIĘCEJ NIŻ TYSIĄC SŁÓW, w których każda obserwacja scharakteryzowana jest przez więcej niż jedną zmienną (por. Everitt i Skrondal [2010, s. 293-294]). Do Tłumaczenia w kontekście hasła "mniej niż tysiąc" z polskiego na francuski od Reverso Context: Założę się, że jest takich mniej niż tysiąc w okolicy. Instrukcjedla klientów. Polski producent najszybszych i najmocniejszych dwukołowych rowerów elektrycznych typu ebike. Wszystkie pojazdy jako jedyne w Polsce posiadają certyfikat CE, numer VIN oraz normę UN 38.3. Odkryj moc niedźwiedzia już dziś! To zdjęcie wyraża więcej niż tysiąc słów Dawid Kubacki i Piotr Żyła skakali fenomenalnie i wygrali konkurs duetów Pucharu Świata. Wieczór w Lake Placid należał do Polaków. Więcej niż tysiąc słów - Cooper Roxie, w empik.com: 33,60 zł. Przeczytaj recenzję Więcej niż tysiąc słów. Wyraża więcej niż tysiąc słów. Elżbieta II zmarła 8 września w wieku 96 lat. Miejsce monarchini zajął Karol III . Przez pewien czas nie było pewne, czy to na pewno on zasiądzie na tronie, czy może zechce abdykować na rzecz syna , księcia Williama . ️ Skoro obraz potrafi powiedzieć więcej niż tysiąc słów, postanowiłyśmy zaprosić do współpracy Artystyki-Rysowniczki. Ich zadaniem było przekonać Was, Głos Artystek | 🖼️📸 Skoro obraz potrafi powiedzieć więcej niż tysiąc słów, postanowiłyśmy zaprosić do współpracy Artystyki-Rysowniczki. Jest cisza napięta, pomagająca i przeszkadzająca, komfortowa i nie. Jest także cisza obrazująca więcej niż tysiąc słów, straszna i sugestywna. To właśnie ona dominuje w książce Kawakami. Jeśli szukacie w "Niedźwiedzim bogu" historii o tsunami i trzęsieniu ziemi, które nawiedziły Japonię w 2011 roku, to mocno się zawiedziecie. więcej niż "tysiąc słów". _____ Podczas majowego zwiedzania Oksfordu uwiecznił mój przyjaciel Wojciech. nugHvAj. Dwoje ludzi. Dziesięć lat. Jedna niezapomniana historia miłosna. Stephanie i Jamie są dla siebie stworzeni. Sęk w tym, że oboje już kogoś mają Stephanie nie wierzy w przeznaczenie, prawdziwą miłość ani bajkowe zakończenia w stylu: "a później żyli długo i szczęśliwe". Wyszła za Matta. Później jednak poznaje Jamiego, który rozumie ją lepiej niż ktokolwiek inny. Jamie poślubił swoją miłość z czasów studenckich i tak naprawdę niewiele ma ze Stephanie wspólnego - świat widzą zupełnie inaczej. Ale w takim razie co go tak do niej ciągnie? Poznają się jesienią 2006 roku. Ich spotkanie zmienia wszystko. Dwoje ludzi. Dziesięć lat. Jedna niezapomniana historia miłosna. Roxie Cooper urodziła się i wychowała w północno-wschodniej Anglii. Zawsze miała nadzwyczajną wyobraźnię; w kawiarniach przysłuchiwała się rozmowom obcych ludzi i potem tworzyła wyimaginowane historie na ich temat. Studiując literaturę klasyczną, uznała, że potrzebuje przerwy od nauki łaciny, greki i innych poważnych przedmiotów, więc postanowiła zostać tancerką w nocnym klubie. Jednak po pewnym czasie zamieniła strój tancerki na adwokacką togę i przez kolejnych 7 lat zajmowała się prawem karnym. A potem postanowiła napisać powieść. Roxie ma prawdziwego bzika na punkcie Prince'a, lubi też oglądać stare musicale.  poniedziałek, 04 kwiecień 2016 09:20 Shutterstock Dzięki rozwojowi technologii i ogólnodostępnym smartfonom wyposażonym w coraz lepsze aparaty możemy uwieczniać na zdjęciach każdy moment z naszego życia. Instagram pomógł nam te chwile kolekcjonować i udostępniać ludziom z całego świata. Na jego punkcie oszaleli celebryci, firmy, a także zwykli ludzie. Jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów – mówi chińskie przysłowie i wszystko wskazuje na to, że podobnie sprawa ma się ze zdjęciami, które internauci z całego świata pokochali. Zaczęło się od szaleństwa selfie – teraz fotografujemy też miejsca, stroje, jedzenie, akcesoria, wnętrza – jednym słowem – wszystko. W Wielkiej Brytanii aż 59 proc. populacji posiada aktywne konto w mediach społecznościowych – informuje portal Choć na Wyspach króluje Facebook (43 proc.) to również powoli Instagram zyskuje swoich wielbicieli. Instagramowe szaleństwo Mark Zuckerberg również zobaczył w Instagramie potencjał i kupił go w 2012 roku za okrągły miliard dolarów od jego twórcy Kevina Systroma i dał możliwość publikowania zdjęć w obu serwisach jednocześnie. – To kamień milowy dla Facebooka, ponieważ jeszcze nigdy nie kupiliśmy produktu, który miałby tak dużo użytkowników – napisał na swoim profilu CEO Facebooka. Już wtedy było to 30 mln aktywnych użytkowników, we wrześniu 2015 roku Instagram świętował 400 mln takich kont i 80 mln udostępnionych zdjęć dziennie. Co ważniejsze w serwisie w ciągu roku zarejestrowało się ponad 100 mln nowych osób. Zatem choć jeszcze cztery lata temu wielu dziwiło się jak Zuckerberg mógł kupić nowy produkt za kwotę dwa razy wyższą niż wynosiła jego rynkowa wartość, teraz zniknęły wątpliwości. Celebrycki światek Jak to w przypadku większości mediów społecznościowych bywa, sporą grupę wśród użytkowników stanowią gwiazdy i celebryci, którzy dzięki nim utrzymują stały kontakt z fanami, ocieplają wizerunek, szokują i dostarczają często tematów plotkarskim serwisom i magazynom. Kilka dni temu brytyjski „Daily Telegraph” opublikował listę 25 najpopularniejszych kont na Instagramie. Zestawienie zamyka kontrowersyjny muzyk Chris Brown z 24,8 mln obserwujących. Dwa miliony więcej tzw. followersów ma gospodyni amerykańskiego talk show, Ellen Degenerous. Przed nią plasuje się modelka Cara Delevingne z 28,1 mln obserwujących. W zestawieniu znalazła się też Rihanna (35,4 mln), która publikuje zdjęcia z koncertów i sesji zdjęciowych. W najpopularniejszych nie mogło zabraknąć wszystkich sióstr Kardashian i Jenner oraz Justina Biebera i Beyonce. Pierwsza trójka to Ariana Grande z 65,4 mln obserwujących oraz Taylor Swift (71 mln) i Selena Gomez (72 mln). Jedną z aktywnych użytkowniczek Instagrama jest też Monica Walsh, zdobywczyni tytułu Mrs Ireland, czyli najpiękniejszej żony Irlandii. – Początkowo social media pomagały mi w kontakcie ze znajomymi, ponieważ dzięki mojemu hobby mam znajomych na całej kuli ziemskiej i mogę na co dzień obserwować co się u nich dzieje, a także szybko dzielić się przeżyciami z wydarzeń. Gdy założyłam swój blog oraz zaczęłam działać charytatywnie, każdy mógł na bieżąco zobaczyć co się u mnie dzieje. Publikuję zdjęcia z moich podroży czy wskazówki dotyczące mody i urody – opowiada. Zarobek Instagram to nie tylko miejsce pozwalające na kontakt z fanami lub ze znajomymi, to również miejsce zarobku dla blogerek i celebrytek z powodu wykorzystania siły obrazu. Firmy, które zaobserwowały jak bardzo użytkowniczki Instagrama mogą wpłynąć na decyzje zakupowe swoich obserwujących, podejmują z nimi współpracę i płacą za promowanie ich produktów na profilu. W Polsce przyznali się do tego Michał Piróg i Marta Wierzbicka, która zdradziła niedawno, że w zależności od firmy może zarobić na jednym poście nawet 5 tys. złotych. Nieco więcej zdarzało się zgarnąć popularnej Maffashion – nawet do 30 tys. złotych. Poza Polską są to kwoty oczywiście zdecydowanie wyższe. Blogerka Danielle Bernstein prowadząca bloga „We Wore What” zdradziła amerykańskiemu „Harper’s Bazaar”, że za jeden post otrzymuje kilkadziesiąt tysięcy dolarów. 22-latka ma jednak ponad milion obserwujących, więc zgodnie z funkcjonującym nieoficjalnie cennikiem może ona zarabiać za jeden post nawet do 100 tys. dolarów. Dla użytkowników mających mniej obserwujących współpraca z markami może polegać na wymianie barterowej – firma daje produkt na własność a instagramowicz publikuje zdjęcie produktu z odpowiednim podpisem zawierającym nazwę marki. Jak zacząć? Aby zacząć swoją przygodę z Instagramem wystarczy założyć sobie konto na stronie internetowej lub w aplikacji pobranej wcześniej na swój smartfon. Potem uzupełniamy swój profil o informacje, które chcemy udostępnić innym, a także opatrujemy je uroczymi emotikonami, które w serwisie są bardzo popularne. Wtedy nie pozostaje nam nic innego jak opublikować pierwsze zdjęcie. Ważne by – o ile tekst nie jest tak bardzo ważny – pod zdjęciem znalazły się tzw. hashtagi, czyli słowa poprzedzone płotkiem (#), które nawiązują do tematyki zdjęcia. To sprawia, że fotografia trafi do większej liczby użytkowników. Jeśli chcemy by nasz profil był popularniejszy, należy zwrócić uwagę czy aby nie jest ustawiony jako „prywatny”, który uniemożliwia oglądanie zdjęć publicznie, a tylko wybranej grupie osób, które obserwują nasz profil. Nazwę marki produktów, które występują na zdjęciu poprzedzić musimy tzw. małpą (@). Biznes Oprócz wyszukiwania osób w serwisie, które mogą pomóc przedsiębiorstwom w promocji usług lub produktów, firmy same prowadzą swoje profile na Instagramie. Dzięki obecności w mediach społecznościowych budują bowiem więź z klientem, co często przekłada się na zyski. Najpopularniejsze konta na Instagramie (rosnąco): Chris Brown (24,8 mln) Ellen Degenerous (26,4 mln) Cara Delevingne (28,1 mln) Kevin Hart, aktor i komik (32,1 mln) Rihanna (35,4 mln) Demi Lovato (35,9 mln) Kourtney Kardashian (36,7 mln) Miley Cyrus (38,9 mln) Lionel Messi (38,9 mln) Jennifer Lopez (40,4 mln) Katy Perry (43,3 mln) Khloe Kardashian (44,6 mln) Neymar Junior (45 mln) National Geographic (46 mln) The Rock (47,2 mln) Nicki Minaj (50,6 mln) Kendall Jenner (52,6 mln) Cristiano Ronaldo (52,9 mln) Kylie Jenner (55,9 mln) Justin Bieber (63,3 mln) Beyonce (65,1 mln) Kim Kardashian (65,2 mln) Ariana Grande (65,4 mln) Taylor Swift (71 mln) Selena Gomez (72 mln) Marta Łaczkowska Zobacz także: Powrót na górę Nieraz się mówi, że obrazy potrafią powiedzieć więcej niż tysiąc słów. Coś w tym musi być, skoro na przestrzeni dziejów powstało tyle wybitnych dzieł sztuki, które inspirowały, wprowadzały w zadumę i przekazywały ludziom pewne wartości. Nic w tej kwestii się nie zmieniło; idąc z biegiem czasu ludzie wymyślili urządzenia, które pozwalały uwieczniać obrazy w znacznie mniejszych rozmiarach i przesyłać je dalej, żeby każdy mógł podziwiać ich piękno. Aparaty, smartfony, kamery – to przykłady rzeczy, które zrewolucjonizowały świat. Jedynym problemem, który stale towarzyszy w pełnym cieszeniu się „imago photographica” jest niemożność zobaczenia go w pełnej krasie przez jego wielkość, rozdzielczość. Spowodowane jest to ograniczeniami, które narzucane są nam przez strony. Żeby sobie z tym poradzić, ludzie stworzyli programy, które przysłowiowo „za dotknięciem czarodziejskiej różdżki” zmieniają rozmiary zdjęć, nie ujmując nadto ich głębi. Podpatrując to, co na zajęciach robił nasz wykładowca, mgr. Jarosław Utracki, staraliśmy się zrozumieć działanie programów do obróbki zdjęć oraz umiejętnie wykorzystać je, do jak najlepszego rezultatu. Z czym się to je, czyli jak obrabiać zdjęcia Oryginał, 8 bitowa(gamma, stałoprzecinkowa), sRGB, wymiary 3000×4000, rozmiar: 5,33MB, jakość-98% Oto zdjęcie, od którego zaczęła się zabawa w obróbkę obrazów. Wyżej wymienione wartości można przyjąć za punkt wyjścia, dzięki którym zostanie pokazana różnica pomiędzy zdjęciami w rozdzielczości, rozmiarze. Jak widać zdjęcie prezentuje jeden z budynków w Katowicach, na ulicy Moniuszki. Obecne parametry zdjęcia pozwalają dostrzec wiele szczegółów, wyraziste krawędzie cegieł, zielony kolor ochronnych siatek na balkonach czy wysublimowane zdobienia znajdujące się pod oknami tego zacnego miejsca. Zdjęcie oddaje pełną gamę kolorów; znajdziemy tu wyblakły pomarańcz, piaskowy odcień oraz ciemnogranatową barwę samochodu, znajdującego się w centrum zdjęcia. Oryginalne zdjęcie nie odbiera żadnego waloru barw, nie przekłamuje rzeczywistości w żaden sposób. Czy znajdziemy tu jakąś różnicę ? Wersja II, 16 bitowa(gamma, zmiennoprzecinkowa), sRGB, wymiary: 1500×2000, rozmiar: 417KB, jakość-70% Jak widać powyżej, wartości drugiego zdjęcia zostały znacznie pomniejszone, w porównaniu z oryginałem. Widać to dobitnie na przykładzie rozmiaru i ilości bitów w zdjęciu. Pomimo tych zmian, na pierwszy rzut oka oba zdjęcia wyglądają identycznie – ta sama gama kolorów, nadal widoczne zarysy poszczególnych cegieł. Różnice będą oczywiście widoczne, ale dopiero po wnikliwym przestudiowaniu zdjęć, wielokrotnym powiększeniu wybranych elementów. Mimo to udało się uzyskać zadowalający efekt, który w niczym nie ustępuje oryginałowi. Może trzecie zdjęcie coś zmieni ? A może jednak nie ? Wersja III, 32 bitowa(gamma, stałoprzecinkowa), sRGB, wymiary: 2750×3666, rozmiar: 716KB, jakość-45% Podejście trzecie i efekt jest taki, jak widać – otrzymaliśmy zdjęcie podobne do oryginału i wersji drugiej. Patrząc na nie wydaje się mieć wrażenie takie, jak wcześniej; widać zielone siatki ochronne, nadal można odróżnić kolory, zarys cegieł jest nadal widoczny. Tym razem, jeśli chodzi o wartości, wersja III jest większa i posiada większą ilość bitów niż jego poprzednik. „Trójeczka” posiada o 299KB więcej niż poprzednik, jednak wypada gorzej w przypadku jakości (III – 45%, II – 70%). Werdykt Trzy obrazki prezentują budynek mieszkalny w Katowicach. Dwa zdjęcia zostały poddane obróbce. Wszystkie w niemal identyczny sposób oddają jego głębię, kolorystykę, charakterystykę niektórych elementów (ozdobne zdobienia) oraz co najważniejsze – jego przejścia na przełomie dziesięcioleci. Program, dzięki któremu przygotowałem zdjęcia: GIMP Paweł Handzlik Dwoje ludzi. Dziesięć lat. Jedna niezapomniana historia miłosna. Stephanie i Jamie są dla siebie stworzeni. Sęk w tym, że oboje już kogoś mają… Stephanie nie wierzy w przeznaczenie, prawdziwą miłość ani bajkowe zakończenia w stylu: "a później żyli długo i szczęśliwe". Wyszła za Matta. Później jednak poznaje Jamiego, który rozumie ją lepiej niż ktokolwiek inny. Jamie poślubił swoją miłość z czasów studenckich i tak naprawdę niewiele ma ze Stephanie wspólnego - świat widzą zupełnie inaczej. Ale w takim razie co go tak do niej ciągnie? Poznają się jesienią 2006 roku. Ich spotkanie zmienia wszystko. Dwoje ludzi. Dziesięć lat. Jedna niezapomniana historia miłosna. Roxie Cooper urodziła się i wychowała w północno-wschodniej Anglii. Zawsze miała nadzwyczajną wyobraźnię; w kawiarniach przysłuchiwała się rozmowom obcych ludzi i potem tworzyła wyimaginowane historie na ich temat. Studiując literaturę klasyczną, uznała, że potrzebuje przerwy od nauki łaciny, greki i innych poważnych przedmiotów, więc postanowiła zostać tancerką w nocnym klubie. Jednak po pewnym czasie zamieniła strój tancerki na adwokacką togę i przez kolejnych 7 lat zajmowała się prawem karnym. A potem postanowiła napisać powieść. Roxie ma prawdziwego bzika na punkcie Prince’a, lubi też oglądać stare musicale. Tytuł oryginalnyThe Day We Met AutorCooper Roxie Językpolski WydawnictwoPrószyński Media TłumaczenieWoźniak Grażyna ISBN9788382341041 Rok wydania2021 Wydanie1 Liczba stron432 OprawaMiękka Typ publikacjiKsiążka Ten produkt nie ma jeszcze opinii