Szkoła, korytarz, ukradkowe spojrzenia, motyle w brzuchu, trzepoczące niestrudzenie skrzydłami nawet podczas klasówki z matematyki, nerwowe odliczanie każdej z 2700 sekund dzielących jedną przerwę od drugiej, marzenia o tym, że kiedyś zwróci na nią uwagę. – Zwrócił.
Moja miłość do księdza była egoistyczna. Potrzebowałam go, bo dawał mi poczucie bezpieczeństwa. Kiedy powiedziałam, że mam już wszystkiego dosyć, że chcę odejść z zakonu, on odpowiedział mi, że ze mną nie pójdzie. Wiedziałam, że mogę zwrócić się ze wszystkim do niego, ale też doświadczyłam jego wierności Bogu.
"M jak miłość" odcinek 1420 - wtorek, 12.02.2019, o godz. 20.55 w TVP2. Dziwnym zrządzeniem losu w 1420 odcinku "M jak miłość" to właśnie Bartek będzie wybawcą umierającego księdza.
Chcesz pisać na forum – zaloguj się! Zaloguj : Forum Pytania do księdza Kilka pytan. Kilka pytan. Strona 1 Użytkownik Wpis; 18:17 5 grudnia 2015. Wisienka. 1.
Taka miłość jest trudna, na samo wystąpienie z funkcji księdza czeka się kilkanaście lat. Nie mówię, że Ty na to liczysz, ale Wiesz słyszałam kiedyś taką wypowiedź do mężczyzny zakochanego w mężatce: "Tak, ty sobie ją możesz kochać, nikt Ci tego nie broni, ale w ukryciu." Myślę, że to też odzwierciedla ową sytuację.
Miłość do księdza mogę porównać z takimi miłościami jakie przechodzą dzieci do swoich nauczycieli np. Takie niewinne zauroczenia ( tak mi się wydaje, ponieważ ja nigdy nie podkochiwałam się w nauczycielach ) A i różnica wieku tu jest znacznie mniejsza niż w przypadku nauczyciel - dziecko.
1. Lubię pisać książki dla dzieci. Gdy byłam małą dziewczynką, wymyśliłam postać lis, który ma magiczny kryształ na czole i mógł nim robić wszystko. Jednak jako nastolatka wiedziałam już, że magia jest zła, więc zmieniłam ten kryształ na zwykłą ozdobę. Ale ostatnio natknęłam się w Internecie na
Proszę księdza, czy kochać się to jest grzech? - Widzisz, gdyby miłość była grzechem, to doszlibyśmy do jakiegoś nieporozumienia. Dlatego, że - po pierwsze - jak mówi Jan w Ewangelii, Bóg jest Miłością, a więc Bóg nie może być grzechem. Po drugie - Chrystus nakazał nam kochać, miłować drugiego człowieka - odpowiedziałem.
EMERYTURA KSIĘDZA: najświeższe informacje, zdjęcia, video o EMERYTURA KSIĘDZA; Księża i emerytury M Jak Miłość; Na Wspólnej; Gazeta.pl Forum spis
RÓŻA MATKA KSIĘDZA: najświeższe informacje, zdjęcia, video o RÓŻA MATKA KSIĘDZA; Zęby Róży (matki księdza) - Rozlewisko ?????
ZYlB.
Poprzednia 1 2 3 4 5 Dalej Strona 5 z 5 Rekomendowane odpowiedzi Zgłoś odpowiedź myślisz że wolą Pana Boga jest to, aby kusić CIebie/Was i to, aby ten człowiek złamał swoją przysięgę powołania? Naprawdę myślisz że mógłby być takim hipokrytą? Chyba masz mylne pojęcie na temat wiary i Boga. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź o ile mi sie o uszy obilo czasem sie mowi ze jestesmy kuszeni na probe, jak to jest nie wiem, tego nikt nie wie wazne zeby miec jakas moralnosc i nie kierowac sie zachciankami i przyjemnosciami Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ale po co w ogóle się w taki układ mieszać... z tego nic nie będzie, tylko on bedzie się męczył ( o ile Cię zauważy) i Ty. To nie jest tak, po co wam to.? Cytuj Nigdy więcej nie patrz na mnie takim wzrokiem Nigdy więcej nie podnoś na mnie głosu Nigdy więcej nie zatruwaj słów gorycz Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Jagodabuziaczek Zgłoś odpowiedź Hej,ja także jestem zakochana w x aczkolwiek moja historia jest odrobine inna .Czy miałabyś chęć wejść na mojego bloga i poznać moją historię ,nie radze już sobie z tym. Pozdrawiam Jagoda Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Poprzednia 1 2 3 4 5 Dalej Strona 5 z 5
{"type":"film","id":110996,"links":[{"id":"filmWhereToWatchTv","href":"/serial/Ptaki+ciernistych+krzew%C3%B3w-1983-110996/tv","text":"W TV"}]} powrót do forum serialu Ptaki ciernistych krzewów 2017-11-04 18:37:21 ten serial przedstawia miłość Maggie do księdza Ralpha i ta miłość nie jest dobra bo Bóg ukarał Maggie tym że straciła swojego syna Dane który był owocem miłości Maggie i Ralpha , matka Maggie miała rację że straci Dane i tak się patrzę na tą Maggie to wydaję mi się że ze strony Maggie to nie była miłość tylko obsesja bo się na niego uwzięła. kinomanka_13 Dla mnie piękna choć oczywiście zakazana - Co do Meggie to nie uważam ze się na niego uwzięła, bo gdyby tak było to też ksiądz by to nie nie wrócił . buterfly Tylko że Ralph od razu nie odwzajemnił tego uczucia przekonywał ją żeby dała temu spokój, przyznam ci się że ja siebie porównuje do Meggie bo kiedyś byłam bardzo zakochana w jednym mężczyźnie przez kilka lat, później w drugim ale oni byli dla mnie nie osiągalni i dużo osób mi mówiło że taką Maggie wtedy byłam i mam nadzieję że już nie będę Maggie. kinomanka_13 Osobiście mam wrażenie że bardziej liczył na to że go posłucha,bo jednak można zauważyć w serialu że jego też ciągnęło do Meggie .
Rodzina Steczkowskich skrywała długo niezwykłą tajemnicę. Bowiem nieżyjący już założyciele słynnego klanu - Stanisław i Danuta – poznali się w nietypowych okolicznościach. Owoc ich zakazanego uczucia dał o sobie znać niedługo potem. Jak potoczyła się historia rodziców słynnej polskiej wokalistki, Justyny Steczkowskiej? Sprawdziliśmy. Danuta i Stanisław Steczkowscy: historia miłości Początki miały miejsce w Duląbce. To mała, podkarpacka wieś, gdzie Stanisław Steczkowski był księdzem. „Był charyzmatyczny jako ksiądz i stał się sławny jako dyrygent wspaniałego chóru i niezwykłej muzykującej rodziny” – tak wspomina go najstarsza córka, Agata Steczkowska. To ona napisała książkę o swojej rodzinie, w której zdradziła parę tajemnic ich rodu. Danuta Steczkowska śpiewała natomiast w chórze, którym opiekował się Stanisław. W taki sposób się poznali i zbliżyli do siebie. I to właśnie z miłości do chórzystki były ksiądz porzucił sutannę. W tamtych czasach było to ogromnym skandalem. Jednak uczucie wzięło górę i wkrótce na świecie pojawiła się najstarsza z licznego rodzeństwa, wspomniana już Agata. Pierwsze dziecko urodziło się, kiedy Stanisław jeszcze był duchownym, wobec czego nie wpisano jej jako córki obojga rodziców. Kolejni są już zarejestrowani jako dzieci Danuty i Stanisława Steczkowskich. Jednak ich przyszłość zawisła na włosku, bowiem Stanisław Steczkowski wahał się początkowo, czy powinien rzucić kapłaństwo. Pani Danuta obawiała się, że zostanie sama z małą córeczką. Stanisław i Danuta zdecydowali się jednak na wspólne życie i doczekali się aż dziewięciorga dzieci - sześciu córek (Agaty, Justyny, Magdaleny, Cecylii, Krystyny i Marii) i trzech synów (Marcina, Jacka i Pawła)! Steczkowscy zamieszkali w Stalowej Woli. Tam też zajęli się wychowaniem swoich dzieci, które okazały się uzdolnione muzycznie i poszły w ślady rodziców. Działali całą rodziną muzycznie, prowadzili chór i koncertowali po całej Europie – nawet w Watykanie dla Jana Pawła II. Duży sukces w show-biznesie odniosła zwłaszcza Justyna Steczkowska. Czytaj także: Justyna Steczkowska uczciła pamięć zmarłych rodziców. Tak oddała im hołd Fot. Maciej Brzozowski / Studio69 / Forum Justyna Steczkowska, Stanisław Steczkowski, lata 90. XX wieku Życie w rodzinie Steczkowskich Trudno, aby wielodzietna rodzina przez cały czas żyła bezkonfliktowo. Z taką liczbą osób w domu niejednokrotnie zdarzały się kłótnie i niesnaski. Jednak rodzice bardzo dbali o atmosferę i dobre wychowanie swoich pociech. „Moi rodzice potrafili z dumą i klasą – jak to dumni górale – wyżywić nas, wykształcić i zrobić z nas ludzi”, opowiadała najstarsza z rodzeństwa Agata, wspominając czasy spędzone w domu rodzinnym. „Tata zachęcał nas do tego, by wszystkie urazy puścić w niepamięć i ustąpić. Był świetnym psychologiem”, podkreślała. Fot. Maciej Czajkowski / Studio69 / ForumRodzina Steczkowskich: Krystyna, Magdalena, Agata, Justyna, rodzice Danuta i Stanisław Steczkowscy, lata 90. XX wieku Ślub trzy lata przed śmiercią Zakochana para pobrała się dopiero w 1998 roku. Wiele lat starali się o udzielenie im ślubu, lecz ze względu na przeszłość Stanisława nie było to takie proste. Państwo i Kościół były przeciwko ich rodzinie na każdym kroku i odmawiały parze tego przywileju. „To była trudna miłość, to były lata 50. Moi rodzice mieli bardzo ciężki start, bardzo. To, że przetrwali i mieli nas dziewięcioro i naprawdę sobie w życiu poradzili, to jest ich wielka odwaga i miłość. Inaczej by się to po prostu nie udało. Dlatego ich podziwiam całym sercem”, opowiadała Justyna Steczkowska. Gdy ślub się odbył, Pani Danuta miała 56 lat, a Pan Stanisław - 65. Zmarł trzy lata później, ale na szczęście zdążył doczekać wyjątkowego sakramentu małżeństwa. „Był charyzmatycznym kapłanem, ludzie przyjeżdżali z całej okolicy, by słuchać jego kazań. Związek z moją mamą to była jego dojrzała decyzja, miał przecież 32 lata. Mamę znał od dziecka, a ona nigdy nie była typem uwodzicielki. Każdy, kto ją zna, wie o tym doskonale. Tato mówił, że dobrze się stało, że został księdzem, i dobrze, że przestał nim być i założył rodzinę. A reszta to sprawa między nim a Panem Bogiem. Powiedział to w dniu swojego ślubu, na weselu, przy wszystkich znajomych i przyjaciołach. Nic dodać, nic ująć” wyznała Agata. Czytaj także: Kim jest i czym się zajmuje Stanisław Myszkowski, czyli młodszy syn Justyny Steczkowskiej? Justyna Steczkowska o śmierci mamy. Opiekowała się nią do końca Pani Danuta odeszła w listopadzie 2020 roku. Miała 77 lat. Do ostatnich chwil czuwali przy niej najbliżsi. „Już nie cierpi. Przeszła dwa wylewy, była zdana tylko na nas. Ten najtrudniejszy okres w jej życiu zaczął się 21 lat temu, kiedy nagle zmarł nasz tata, Stanisław Steczkowski”, przyznała niedługo po śmierci matki w rozmowie z „Super expressem” Agata Steczkowska. „Ich miłość była ogromna i zauważalna, mama bardzo za nim tęskniła, przez cały czas była w żałobie i smutku”, dodała. W jej życiu – według słów córki - najważniejsze były dwie wartości: rodzina i muzyka. „Wychowała dziewięcioro dzieci bez pomocy państwa i bez 500+, jednocześnie pracowała w szkole jako nauczycielka muzyki w klasach chóralnych, które powstały w Stalowej Woli”, zaznaczała Agata Steczkowska w rozmowie z SE. Niestety, w ostatnich miesiącach życia pani Danuta nie była się w stanie komunikować. „Miała wylew. Nie chciałam, żeby trafiła do domu opieki, więc wzięłam to na siebie. Przerobiłam parter domu pod wymogi osoby niepełnosprawnej i mieszkamy razem. Nie wyobrażam sobie, żeby było inaczej. Ona mi dała życie, które jest największą wartością i jestem jej – i mojemu tacie – wdzięczna”, mówiła o chorobie mamy Justyna Steczkowska na łamach magazynu VIVA! w grudniu 2019 roku. Mama Justyny Steczkowskiej w ostatnich latach życia Fot. Screen z / UWAGA, TVN Dla artystki nie był to łatwy okres, ale jednocześnie stanowił jedyną i niepowtarzalną lekcję miłości i empatii... „Spadło na mnie tyle nowych obowiązków i emocji, że myślałam, że nie dam sobie rady. Pewnego dnia zdarzyło się coś niezwykłego – spojrzałam na moją mamę i uśmiechnęła się do mnie. Wtedy byłam już pewna, że dam sobie radę. To najpiękniejsza lekcja miłości, jaką mogłam odebrać”, przyznała w programie „Uwaga” TVN 49-latka. Niedawno zaś wspominała mamę na scenie w Opolu, gdzie zaśpiewała „Sanktuarium”, utwór inspirowany historią miłości rodziców artystki. „Opiekowałam się moją mamą do końca jej dni. Odeszła w swoim domu w otoczeniu dzieci i wnuków. Te ostatnie lata, w których walczyła z chorobą, a ja byłam z nią każdego dnia, bardzo zmieniły mnie jako człowieka. To była najpiękniejsza lekcja pokory i bezwarunkowej miłości, jaką przyszło mi przeżyć. Kochajcie swoich rodziców, póki możecie przytulić ich do siebie i poczuć dotyk ich dłoni”, zaapelowała artystka ze sceny. Pozostały wspomnienia... Czytaj także: Justyna Steczkowska ze łzami w oczach wspomina zmarłą przed rokiem mamę: „była cudowną osobą” Fot. Maciej Czajkowski / Studio69 / ForumStanisław Steczkowski, Danuta Steczkowska, lata 90. XX wieku